Kolory w naszym domu a samopoczucie

2015-07-01
Kolory w naszym domu a samopoczucie

Czy wystarczy pomalować pokój na ulubiony kolor, by dobrze się w nim czuć każdego dnia? Gust to jedno, ale faktyczne oddziaływanie kolorów na nastrój to drugie. Jedne barwy mogą nas przytłoczyć, inne przeciwnie – codziennie dodawać energii i wprawiać w pozytywny humor.

Każdy kolor i odcień ma bardziej lub mniej wyraźny wpływ na to, jak czujemy się w jego otoczeniu. Badania z zakresu psychologii barw nie dają precyzyjnych i obiektywnych odpowiedzi na pytanie, jak dokładnie percepcja kolorów oddziałuje na funkcjonowanie człowieka. Ale w odbiorze obrazu, barwy mają największe znaczenie. Budzą skojarzenia, są nośnikiem uniwersalnych informacji (np. kolor czerwony przykuwa uwagę, dlatego pojawia się w komunikatach ostrzegawczych i zakazujących pewnych czynności), współwystępują z różnymi symbolami, budzą emocje i wspomnienia, a nawet reakcje fizjologiczne organizmu (mogą nasilać apetyt).

Na tej podstawie powszechnie przyporządkowuje się pewne reakcje emocjonalne do konkretnych barw. Ustalenia te w swojej pracy z powodzeniem wykorzystują między innymi eksperci od aranżacji wnętrz.

Czerwony – ma najsilniejsze oddziaływanie na ludzką psychikę. Kojarzy się z ogniem, ciepłem, namiętnością, krwią. Nic dziwnego, że wykorzystuje się go do przyciągania uwagi. Ale czy równie dobrze nadaje się na barwę dominującą we wnętrzach mieszkalnych? Otóż, raczej poleca się czerwień wykorzystywać jedynie w akcentach, a jeśli już bardzo chcielibyśmy mieć ją na ścianach, lepiej nie decydować się na jej czystą wersję. Siła tego koloru sprawia, że po dłuższym czasie staje się on irytujący, a w rezultacie męczy i przytłacza. Może utrudniać zasypianie, jeśli pomalujemy nim sypialnię. Bezpieczniej wybrać w tej sytuacji stonowany, mniej agresywny odcień, chociażby wiśniowy czy szkarłatny i zastosować go tylko na jednej lub dwóch ścianach.

Żółty – kolor kojarzący się ze słońcem i przy dłuższym obcowaniu oraz mocnym nasyceniu również dość drażniący. Dodaje jednak pomieszczeniom blasku i wprowadza pozytywną energię. Wzmacnia także pewność siebie oraz stymuluje pracę mózgu, głównie poprawiając zdolności pamięciowe i koncentrację. Nadaje się do kuchni oraz łazienek, skutecznie przywołując wspomnienie letnich dni. W łagodnych, ciepłych odcieniach sprawdzi się też w pomieszczeniach przeznaczonych do nauki.

Zielony – kolor najbliższy naturze. Przyczynia się do obniżenia napięcia oraz wyrównania ciśnienia krwi. Łagodzi rozchwiane stany emocjonalne. To barwa idealna do pomieszczeń, w których często odpoczywamy. Łatwo w jego otoczeniu zebrać myśli i uwolnić się od chaosu.

Niebieski – podobnie jak zielony, niebieski kolor uspokaja skołatane nerwy. Może także działać przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Osoby cierpiące na bezsenność i nadciśnienie oraz żyjące w dużym stresie powinny wprowadzić go do swojej sypialni, skutecznie bowiem wyreguluje krążenie.

Fioletowy – kolejny kolor, który pozytywnie wpływa na psychikę. Uspokaja, odpręża, łagodzi stany nerwowe. Pomaga w walce nie tylko ze stresem, ale także z otyłością – dodatkowo bowiem reguluje metabolizm i tłumi apetyt.

Pomarańczowy – w przeciwieństwie do fioletowego, ten kolor pobudza apetyt, choć, z drugiej strony, zwiększa także intensywność wydzielania soków żołądkowych i przyśpiesza przemianę materii. Kolor idealny dla osób towarzyskich. Dodaje energii, pewności siebie, skłania do działania i podejmowania wyzwań.

Biały – uniwersalna biel daje domownikom poczucie swobody i wolności. Poza tym stymuluje umysł do kreatywnej pracy i sprzyja ludziom otwartym, o szerokich horyzontach, lubiących poznawać świat oraz doświadczać nowych rzeczy. Biały kolor to najlepsze narzędzie do optycznego powiększenia wnętrza. Warto go jednak zestawiać z innymi barwami. Wszechobecna biel może wpływać przygnębiająco i potęgować wrażenie pustki oraz tęsknoty.

Beżowy – beże są dziś bardzo popularne w aranżacjach. Dodają pomieszczeniom elegancji i sprawiają, że czujemy się w nich bezpiecznie. Pod tym względem działają podobnie, jak brązy i szarości. Przesyt tych barw może jednak sprawić, że zwiększą się nasze skłonności do izolowania się od świata.

Różowy – wpływa na polepszenie relacji międzyludzkich, głównie dlatego, że rozładowuje agresję. To odróżnia go od czerwieni, choć podobnie jak ona, róż aktywizuje, pobudza. A jednak robi to w o wiele mniej intensywny sposób, więc spada ryzyko zmęczenia i rozdrażnienia tym kolorem. Stereotypowo przypisywany do dziewczęcych pokoików. Róż ma jednak wiele interesujących twarzy, które warto wprowadzić także do innych pomieszczeń. Świetnie prezentuje się róż indyjski, wenecki czy w odcieniu malinowym.

 

Elżbieta Gwóźdź